Prawdy w nas
Ale w jaki sposób prawdy te są w nas i w jaki sposób Chry¬stus ukazuje je swemu uczniowi czyli każdemu człowiekowi? Pierwsze zagadnienie ma wyjaśnić powstanie naszych pojęć, a-po-nieważ znajdujemy się w kręgu myśli platońsko-augustyńskiej, dlatego najprościej przypisać Augustynowi teorię wrodzoności naszych pojęć.
Takie przypuszczenie wydaje się tym więcej uzasadnione, że Augustyn mówi o przypominaniu (1), że po platońsku ujmuje do¬świadczalny charakter naszego poznania umysłowego.1 Sprawa nie jest tak prosta, bo wrodzoność pojęć u Platona znajduje swe meta¬fizyczne uzasadnienie w uznaniu prabytu dusz, a tymczasem u Augustyna właśnie nie ma prawdopodobnie tej ontologicznej podstawy, mimo wyrażeń takich jak zapomnienie i przypom¬nienie. W każdym razie Augustyn z czasem odrzucił hipotezę preegzystencji dusz. Odwrócił się również od reminiscencji pla¬tońskiej powołując się na następujące fakty: Gdyby Platon miał rację, musiałaby dusza mieć w sobie całość prawd poznawalnych dla człowieka, a tymczasem doświadczenie z Menona dotyczy tylko twierdzeń geometrycznych; sprawdzić się ono może tylko, jeśli idzie o prawdy umysłowe; nauka ta chybia, jeżeli chodzi o przed¬mioty zmysłowe.* Czy dusza jest twórczynią pojęcia? Nie — od¬powiada Augustyn — byłaby bowiem sprawczynią prawdy, czyli myśl wydałaby ze siebie więcej, niż ma, co jest sprzecznością.
| |
| |